zawsze po lekcjach Wiktoria i Wiktor siedzieli na ławce rozmawiali, Wiktoria mu poprawiała grzywkę a on się wkurzał xDD To mnie zawsze rozbawiało gdy szłam ze szkoły z Zosią i Ilią. Wiktoria była wtedy taka jeszcze gorsza. Wszystkim dogadywała. Ale najlepsze było to, że zawsze jej wszystko uchodziło na sucho a ostatnio to nie zbyt i dlatego się zmieniła. Pamiętam jak popchnęła deskorolkę i przez nią Martyna miała załamaną nogę!Martynie wtedy zawsze pomagał Maciek. I wtedy te dwie grupy się rozpadły. Nie było już wtedy podziału na lepszych i gorszych. Wszyscy byli równi. Zauważyłam gdy dostałam się do studia 24, wszystko tam się zmieniło. Bynajmniej tak mi się wydawało bo nikogo z tam tąd nie znałam! Najtrudniejszy był pierwszy dzień ale dzięki Zosi go przetrwałam! :3

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz