| Martyna |
- I jak udał się pocałunek???
- A co? Widziałaś?
- No oczywiście! Gdyby nie on to byś pod auto wpadła!!!
- No tak, ale niomneonnom.....
Jak zwykle nie wiedziała co powiedzieć i uciekła do Wiktorii.
Zaczęłam szukać Maćka po całej szkole i go nie znalazłam, spotkałam go dopiero w klasie i przed lekcją zapytałam:
- I jak pocałunek???
- A dobrze, a nawet śwetnie!
- To czo? Teraz jesteście razem??
- No chyba tak...
I w tym momencie do klasy weszła pani. Lekcja minęła szybko i sprawnie. W tym dniu Wiktor został po szkole na placu zabaw ja postanowiłam że też zostanę. Pobiegaliśmy, rozmawialiśmy. Gadaliśmy także o Martynie i Maćku... Potem poszłam do sklepu wraz z Zosią. Kupiłyśmy ubrania, ja parę spodni i sukienkę a Zosia Bluzkę, i szorty. Poszłyśmy na Shake, ja wzięłam czekoladowy a Zosia Waniliowy. Poszłyśmy do domu i praktycznie spędziłyśmy cały dzień razem. :3
| Maciek |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz